Blog użytkownika
Piątek [10.12.2010, 18:13]
10 grudnia 2006 roku w Santiago zmarł Generał Augusto Pinochet, Bohater walki z komunizmem i Zbawca Chile.
Pamiętajmy o jego dokonaniach, a on niech spoczywa w spokoju. [*] [*] [*]
komentarze
Wtorek [ 7.12.2010, 12:01]
Szeroką ławą maszerują przez pardon wrogowie rynku - mniej lub bardziej zapiekli, niemal we wszystkich odcieniach tęczy, z niezwykłą nadreprezentacją czerwieni (również tej biskupiej) i różu. Wśród nich użytkownik bezPARDONuPL, który na co dzień wydaje się nieco bardziej rozgarnięty od POpulistycznej hordy twardogłowych. Tymczasem z uporem maniaka lansuje on koncepcję utrzymania reżimowego monopolu na rynku energetycznym lub co gorsza - jakiejś regulowanej hydry-hybrydy.
Przyjmuje się, że rynek energetyczny "wyróżnia się" rosnącymi korzyściami skali. Faktem jest również, że nie można "kupić na wolnym rynku megawata energii, zapakować w papierek i przynieść do domu". Pytanie tylko - i co z tego?? Czy rzeczywiście te dwa czynniki czynią z energetyki jakiś obrzydliwy, naturalny monopol, który koniecznie trzeba regulować lub nacjonalizować??
Oczywiście - nie. Powszechny strach przed podnoszeniem przez monopolistę cen w nieskończoność to zwykła fobia, nieuzasadniona naukowo, quasi-wyindukowana z pseudo-empirycznych danych z nierynkowej rzeczywistości. Za cel przedsiębiorstwa przyjmujemy maksymalizację jego zysku i istnieją bardzo proste, elementarne wręcz modele monopolu pokazujące, gdzie istnieje górna granica podnoszenia cen.
Oczywiście, nie będziemy z nich korzystać, bo żadnego monopolu na tym rynku po wycofaniu się państwa nie będzie. Nie ma żadnej przeszkody, dla której użytkownicy indywidualni nie mogliby na odpowiednich poziomach cen 'prądu komercyjnego' (pozwolę tak sobie określić prąd z elektrowni) stosować paneli słonecznych, wiatraków, turbinek wodnych czy nawet prądnic dieslowskich. Można rezygnować z ogrzewania elektrycznego, kolej może dezelektryfikować swoje linie itd. Można więc mówić o całej gamie pozabranżowych substytutów, których obecność ogranicza zapędy monopolistyczne.
Idziemy dalej, do konkurencji między elektrowniami. Czy naprawdę trudno sobie wyobrazić, że miasto znajduje się pomiędzy dwoma, trzema, czterema itd. zakładami energetycznymi i wszystkie one podłączają swoje sieci do tego miasta?? Czy naprawdę trudno sobie wyobrazić, że w mieście działają niezależne od elektrowni rozdzielnie?? Niektórzy obawiają się, że gdy wysoki poziom cen przyciągnie konkurencyjny kapitał, to "w tym czasie - owszem, konkurencja obniży ceny, aby nas zniszczyć". Ile czasu można dumpować?? Jeśli krótko - dobrze, bo nic na dłuższą metę nie ugrają. Jeśli długo - jeszcze lepiej, bo wówczas nie ma potrzeby wchodzenia konkurencji, a klienci "długo" będą się cieszyć niskimi cenami energii.
Inny użytkownik wskazywał na rosnące straty energii spowodowane nieremontowanymi liniami przesyłowymi. Nie potrafił zrozumieć, że jeśli ich wyremontowanie byłoby opłacalne ekonomicznie, to by to uczyniono, niezależnie od formacji rynkowej?? Jeśli ceny są niskie, a działalność generuje straty, to czy ktokolwiek szarpnie się na inwestycje?? Nie, lepiej poczekać, aż regulator łaskawie pozwoli podnieść ceny, sytuacja się wyklaruje i będzie można podjąć decyzję, czy się na tym rynku zostaje, inwestuje i potem liczy zyski, czy też zwija się kable, sprzedaje co się da i zabiera manatki. Regulator to czynnik niepewności, który uniemożliwiając przewidywanie przyszłej sytuacji rynkowej, odstrasza inwestycje.
Zapewne są jeszcze inne wątki, którymi można by się zająć, ale nie narzekam na nadmiar czasu i pomyślę nad nimi, jeśli zostanę poruszone w dyskusji.
Kwestię sensowności prywatnych dróg poruszę kiedy indziej.
komentarze
Czwartek [13.05.2010, 19:52]
W najnowszym (1043.) numerze Najwyższego Czas!'u na temat wyborczy ponownie zabrał głos wybitny działacz Prawicy, prezes Klubu Zachowawczo-Monarchistycznygo, p. dr hab. Adam Wielomski. Napisał on m.in.:
"Nie ukrywam, że uważam Jarosława Kaczyńskiego za jeszcze bardziej szkodliwego dla kraju niż Bronisława Komorowskiego. Jest to bowiem polityk kompletnie nieobliczalny. Jako spadkobierca tradycji romantycznej jest zdolny do czynów szalonych i desperackich [...]. Jeśli wygra, to o polepszeniu stosunków z Rosją możemy zapomnieć, a jego prezydentura będzie znaczona kolejnymi kampaniami pijarowskimi, wymachiwaniem piąstkami i permanentną wojną z rządem w obronie "zdobyczy socjalnych"."
Jednocześnie dr Wielomski zwrócił uwagę na drugą stronę medalu:
"Zwycięstwo Kaczyńskiego może oznaczać destrukcję PiS. Styl jego ewentualnej prezydentury - pełen jadu i krzykactwa - połączony z czołówką PiS daje pewny spadek poparcia. W tej sytuacji być może na prawicy pojawi się miejsce dla normalnej i autentycznej prawicy, która odbierze kawałek miejsca "prawdziwym patriotom" o poglądach gospodarczych Edwarda Gierka."
_______
Tyle wybranej przez mnie esencji - zainteresowanych poszerzoną analizą zachęcam do lektury Najwyższego Czas!'u.
Ważne natomiast są wnioski z tych obserwacji. W mojej ocenie - komu w jakikolwiek sposób bliska jest prawicowa idea wolności, musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji pokonania AWS'owskiego szkodnika Komorowskiego siłami kaczyzmu. To nie jest rozwiązanie.
Jedynym wyjściem jest kandydat autentycznie wolnościowy, p. Janusz Korwin-Mikke. Warto na niego głosować nie tylko ze względu na jego program, ale też z uwagi na bardzo ponurą alternatywę. Powalczmy o normalność, odrzućmy sondażowe manipulacje i medialny dyktat prący ku systemowi dwupartyjnemu, który wykańcza dojrzałe demokracje.
Głosujmy na Janusza Korwin-Mikkego!!
komentarzy
Piątek [26.02.2010, 19:01]
Przywódca Libii na placu w Benghazi wygłosił dziś przemówienie z okazji rocznicy urodzin Proroka Mahometa. W ostrych słowach wezwał w nim do Świętej Wojny przeciw Szwajcarii, nazywając ją krajem 'niewiernym i obscenicznym, który niszczy meczety'. Związek z uchwalonym niemal trzy miesiące temu zakazem budowy minaretów wydaje się oczywisty. Pułkownik Kaddafi stwierdził również, że kazdy muzułmanin mający interesy ze Szwajcarią, również jest 'niewiernym, wrogiem islamu, Mahometa, Boga i Koranu'.
Atmosferę podgrzewa też konflikt, który wybuchł pomiędzy Libią i Szwajcarią po aresztowaniu Hanibala Kaddafiego - syna Pułkownika. Libia odpowiedziała wycofaniem ponad 5 miliardów dolarów swoich aktywów z 'wrogich' banków oraz bojkotem szwajcarskich towarów. Zatrzymano także dwóch tamtejszych przedsiębiorców.
Więcej na:
_______
Oczekuję, że miłośnicy ingerencji w wewnętrzne sprawy Białorusi pod pretekstem 'ochrony' polskiej mniejszości docenią i poprą solidarność, jaką swym dyskryminowanym braciom w wierze okazuje Pułkownik Kaddafi. :P
komentarzy
Środa [30.12.2009, 15:14]
Amerykański departament handlu poinformował o wprowadzeniu ceł na stalowe kratki z Chin. Cztery firmy zapłacą wstępny haracz o wysokości 14,36%, wszyscy pozostali eksporterzy: aż 145,18%. Jest to kolejny protekcjonistyczny krok USA po ostatniej decyzji o nałożeniu ceł na opony.
_______
Warto przypomnieć, że w przyszłym roku będziemy obchodzić 80 rocznicę wprowadzenia Smoot-Hawley Tariff Act, czyli ustawy clącej ponad 20 000 towarów, która niszcząc międzynarodowy handel, w wielkim stopniu przyczyniła się do pogłębienia recesji 1929 roku i jej przekształcenia w Wielki Kryzys.
komentarze
Wtorek [ 6.10.2009, 7:47]
"Wszystko przez zaburzenia snu, które wynikają z nadwagi. Lekarze przestrzegają, że niewyspani otyli kierowcy mają obniżoną koncentrację i stanowią na drogach duże niebezpieczeństwo - donosi "The Daily Mirror"."
_______
Teraz możemy oczekiwać społecznej kampanii 'uświadamiającej' o tym fakcie celem zdobycia odpowiedniego poparcia wśród motłochu, a następnie jak królik z kapelusza zostanie wyciągnięty projekt ustawy ograniczającej otyłym możliwości prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Istnienie reżimowego prawa jazdy oznacza, że to władze państwowe decydują kto może, a kto nie poruszać się po drogach zbudowanych za pieniądze zabrane NAM pod przymusem. Zaczyna się od tego, że reżim kontroluje kwalifikacje kierowców. Potem przychodzi czas na tych, co lubią sobie wypić. Kolejnym krokiem jest regulacja czasu pracy kierowców zawodowych. Pętla na szyi obywatela zacieśnia się i dowiadujemy się w końcu, że prawo jazdy można stracić za niezapinanie pasów, za jazde po pijanemu na rowerze... na horyzoncie widać niepłacenie alimentów, a teraz zaczyna się kampania na rzecz włączenia otyłości do grupy drogowych przewinień.
Jest oczywistym i obserwowalnym niemal od zarania państwowości, że kiedy reżimowi da się palec, to weźmie rękę i będzie planował, jak chwycić za nogę. Kiedy WY się w końcu przebudzicie??
komentarzy
Środa [17.06.2009, 0:41]
Sąd rejonowy w prowincji Hubei odstąpił od wykonania kary na kobiecie oskarżonej o zasztyletowanie jednego urzędnika i ranienie drugiego.
Do zdarzenia doszło 10 maja, gdy 21-letnia Yujiao Deng broniła się przed gwałtem. O korzystnym dla niej rozstrzygnięciu zadecydowały trzy czynniki:
- działała w samoobronie,
- dobrowolnie oddała się w ręce policji,
- miała ograniczoną zdolność prawną do poniesienia odpowiedzialności za swoje czyny.
Profesor Ma Kacheng, ekspert kryminalistyki z Uniwersytetu Wuchan, wyjaśnił, że zgodnie z chińskim prawem karnym każda osoba spełniająca powyższe warunki może liczyć na łagodne traktowanie.
[...]
Dezhi Huang, urzędnik raniony w trakcie zajścia, został zwolniony z funkcji we władzach miasta i pozbawiony członkostwa w Komunistycznej Partii Chin.
[...]
_______
Jestem niezmiernie ciekaw, jak skomentują sprawę etatowi wrogowie Chin, którzy widzieli już niedoszłą ofiarę gwałtu przed plutonem egzekucyjnym lub w obozie pracy. Spodziewam się jakiegoś bełkotu o zagrywkach pod publikę i bezwzględnej propagandzie. :P
komentarzy
Poniedziałek [12.01.2009, 21:04]
Stopy jak w 1694 roku.
Bank Anglii obniżył stopy procentowe o 50 punktów bazowych .
Zgodnie z przewidywaniami większości analityków, na dzisiejszym posiedzeniu Bank Anglii podjął decyzję o obniżeniu podstawowej stopy procentowej w UK o 0,5 pkt.%, do poziomu 1,5%.
Jest to najniższy poziom stóp od 1694, czyli od założenia Banku Anglii.
_______
Drodzy Pardon'owicze, na naszych oczach tworzy się historia. Takiej sytuacji nie było od ponad 300 lat. Nie wdając się w dywagacje nad ekonomicznymi konsekwencjami takiego poziomu stóp dla gospodarki brytyjskiej, jest to dowód, że system destabilizuje się bardziej, niż tego oczekiwaliśmy.
Stwarza to unikatowy klimat na kolejne, historyczne zmiany, których apogeum może być tylko jedno wydarzenie - upadek demokracji, czego sobie i Wam wszystkim z całego serca najmocniej życzę. :) Chcę wierzyć, że nad pogrążoną w kryzysie Europą wzejdzie wreszcie Słońce, a te zgnuśniałe, złodziejskie i totalitarne struktury odejdą w mrok historii.
_______
Odpowiedź dla Henryka_P:
Nie chodzi mi o samą wysokość stóp, lecz o fakt, że nie było tak od ponad 300 lat. W USA obcięto je niedawno do 0,25%, w Japonii były kiedyś na poziomie 0%. Wiem o tym i nie wieszczę końca świata z tego powodu. ;) Czekam jeszcze na chwilę, w której Królowa zawetuje ustawę.
komentarzy
Niedziela [11.01.2009, 11:03]
Najlepiej byłoby lewaka zamilczeć. Jak mówi JKM - zastosować 'Totschweigen'. To jednak nie moje metody, więc wdam się w małą polemikę.
Ex post?? Tak być NIE powinno. Każdy potrafi napisać teorię uzasadniającą do pewnego stopnia to, co się wydarzyło. Tym zajmować należy się jednak na historii gospodarczej. Sztuką jest przewidzieć, do czego dane działania doprowadzą, jeśli nie ma prostych analogii do przeszłości. Kiedy w latach dwudziestych XX wieku USA cieszyły się boomem w wyniku nadmiernej ekspansji kredytowej, inicjowanej przez powstały paręnaście lat wcześniej FED, tylko nieliczni przewidzieli (i uzasadnili, dlaczego) do czego to doprowadzi.
Keynesizm przynosił pozytywne skutki?? Dobre sobie. :P Wydłużenie i pogłębienie załamania z 1929 roku do rozmiarów godnych nazwania Wielkim Kryzysem, zaostrzenie efektów szoków naftowych i wieloletnia stagflacja (proszę porównać skalę wzrostów cen wówczas i w ostatnich latach różnica niewielka, a jednak gospodarki reagowały zupełnie inaczej) oto polityka antykryzysowa Keynesa w działaniu. A dlaczego tak się dzieje, kiedy stosujemy instrumenty zalecane przez tego pana, świetnie opisali ekonomiści austriaccy.
Za obecny kryzys odpowiada raczej monetaryzm, a nie keynesizm. Podobnie było w 1929 roku. Wówczas próbowano go leczyć keynesowską trutką, tak dzieje się i teraz.
Co do Lenina, Martita miała zapewne na myśli NEP, choć porównanie jest rzeczywiście nieco niefortunne. Ma jednak charakter publicystyczny, a nie naukowy, więc nie musi być idealne merytorycznie.
Można czerpać z obu jednocześnie w tym przypadku to naprawdę nietrudne. Zresztą - podobno Keynes urodził się w tym samym roku, w którym umarł Marks. Po latach upowszechnienie tego faktu spowodowało na Prawicy masową wiarę w reinkarnację...
Wspomniane 700 mld to złodziejstwo na skalę dotychczas w USA niespotykaną (za wyjątkiem aktu wydanego przez FDR, który zagrabił Amerykanom ich złoto).
Największą dbałość o obywateli pokazałby rząd, jakby przestał ich w końcu okradać. Przestał mówić im, jak mają żyć, co powinni robić, od czego się ubezpieczać, jakie dobra konsumować.
Już dawno wykazano, że w normalnym, rynkowym systemie człowiek jest znacznie wyżej niż tam, gdzie propaganda stawia go na piedestale.
komentarzy
Czwartek [20.11.2008, 20:25]
Premier Federacji Rosyjskiej Włodzimierz Putin zapowiedział, że posiadane przez jego kraj pokaźne rezerwy dewiz, złota i stosowne działania antykryzysowe powstrzymają ostry spadek wartości rubla. Przemawiając w czwartek na kongresie partii Jedna Rosja zaznaczył również, że rosyjska gospodarka wciąż jeszcze jest zbyt zależna od surowców naturalnych. Szczęśliwie, zgromadzone w ostatnich latach rezerwy dają pewne pole manewru. Pozwalają zachować stabilność makroekonomiczną, przeciwdziałać gwałtownemu wzrostowi inflacji i ostrym zmianom kursu rubla. Zostanie uczynione wszystko, co możliwe, aby dotkliwe problemy przeszłości się nie powtórzyły. Putin przedstawił również strategiczną wizję rosyjskiej odpowiedzi na kryzys, który sprowadził rosyjskie indeksy giełdowe do poziomu 30% wartości notowanej jeszcze w maju bieżącego roku.
_______
Ech, nie chce mi się dalej tłumaczyć ciężki dzień. ;) W każdym razie warto zwrócić uwagę na:
- Carską sugestię, że firmy rosyjskie mają pożyczać pieniądze w Rosji,
- pakiet stymulacyjny ulgi podatkowe dla przedsiębiorstw, zwiększenie możliwości władz lokalnych w obniżaniu podatków i wzrost wydatków rządowych o 1,8 mld USD w sektorze zbrojeniowym,
- obawę o spadek popularności i zagranie pod publiczkę podniesienie zasiłków dla części bezrobotnych o 54,66 USD w związku ze zwolnieniami.
Najlepsze jest natomiast podsumowanie korespondenta AJE. Otóż jego zdaniem Rosjanie nie wiążą kryzysu z osobą Cara, a wręcz przeciwnie może się okazać, że kojarzą go z zakończeniem prezydentury Putina i jego powrót na stanowisko głowy państwa przywitają entuzjastycznie.
komentarze
Pamiętajmy o jego dokonaniach, a on niech spoczywa w spokoju. [*] [*] [*]